niedziela, 26 lipca 2015

Namalowane na obraz miłości.


Przy palmach i błękicie nieba
Namalowanych na obraz miłości
Naznaczonych namiętnym pocałunkiem
Wzajemnych uczuć i radości.

Rozjaśnionych błyszczących planetach
I księżycowej gwieździstej nocy
Jak w baśniowej powieści i bajce
Pełnych niesamowitych uroków i mocy.

Jak w urokliwej lśniącej krainie
Bez upływu czasu dni i miesiąca
Miłości rozpływającej się w obłokach
Czarów które nie mają końca.

niedziela, 19 lipca 2015

W kosmicznej oddali.


W podświadomości rozpraszały się myśli
W umyśle pełnym niezliczonych emocji
Jakby unosząc wzbijając się w oddali
Szukając od codziennego życia odskoczni.

Oddalając się czerpiąc poza przestrzenną energię
Wnikając w tajemnicze kosmiczne zjawiska
Które pochłaniały wnętrze coraz to bardziej
Z dalekiej oddali a potem już z bliska.

Jakby stały się częścią całej tej postaci
Napełniając wnętrze galaktycznej wiązki
Pochłaniając od środka pozaziemską siłą
Energią nieodgadnionej poza kosmicznej cząstki.

sobota, 18 lipca 2015

W cząstce rzeczywistości.


Sen pochłaniał obezwładniając umysł
Odbierając cząstkę rzeczywistości
Oddalając gdzieś w tajemniczą warstwę
Powłokę pragnień, marzeń i miłości.

W świat nierealnych obietnic
Niespełnionych w tym prawdziwym byciu
Oddzielając przestrzeń na drugą kondygnację
Inną niż w naszym codziennym życiu.

Inną niż w otaczającym nas świecie
Gdzie poprzez myśli osiągamy cele
Na tyle ile pozwoli nam nasza świadomość
Która napędza sen w naszym uśpionym ciele.

piątek, 17 lipca 2015

Ogień miłości.


Żar rozpalał myśli
Ogień rozgrzewał uczucie
Miłość płonęła w całym sercu
Zapełniając pustkę i kłucie.

Ból który wytwarzał chłód
Ucisk który ranił wnętrze
Gdy nienapełnione było uczuciem
Które rozgrzewałoby serce.

Które oświetlałoby drogę
Naznaczając szczęściem i radością
Wskazując kierunek właściwy
Wypełniając życie miłością.