Rozpoczęła się wyczekiwana chwila
Zaczęła śpiewać pierwszą piosenkę
W której była jakaś magiczna siła.
Jakby struny roznosił podmuch
Jakby dźwięki odbijały fale
Oddalając nas w jakiejś przestrzeni
Która mogłaby rozerwać skałę.
Która mogłaby utkwić w pamięci
Czarami zapełniając nasze sny
Aby nucić już bez końca
W te zimowe pochmurne dni.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz